piątek, 29 sierpnia 2014

CD ○


Björk - "Debut",
Marilyn Manson - "Portrait of an American Family",
Marilyn Manson- "Smells Like Children".

Moje nowe cudeńka za grosze. Jarmark Dominikański i przeceny w Empiku.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Pain, pain, (...), pain.

Nie wierzyłam, że to kiedykolwiek się tak skończy. Mieliśmy być, mieliśmy trwać, nie znikać do końca. Wspierać, kochać, przytulać, rozmawiać, całować się, uprawiać seks, chodzić do pracy, zarabiać pieniądze, kupić dom, potem go wspólnie urządzić, mieliśmy wychowywać nasze dzieci, mieć dwa koty i psa.. (...) Po prostu być szczęśliwi. Te wakacje były dla nas bardzo trudne, tyle się działo. Ja pracowałam, On pracował, a jak się widywaliśmy to wiecznie zmęczenie nas dopadało i nie robiliśmy kompletnie nic. To tak bardzo bolało. Moje rozdrażnienie nie pozwalało na jakąkolwiek dyskusję. Myślałam, że to się zmieni, że to tylko takie przejściowe, że będziemy mieli o czym w końcu porozmawiać.. Wszystko się z dnia na dzień psuło. Nasz związek był jak wielka roślina, zapomniana, przez nikogo od dłuższego czasu nie podlewana, aż w końcu zgubiła liście i całą resztę. Zagubiliśmy się w tej rzeczywistości. Ja jednak bardziej się zagubiłam. Mówi się, że wina leży po dwóch stronach. Tak to prawda, ale nie zawsze równomiernie. Jest mi tak cholernie przykro. Rozstaliśmy się. Nigdy w życiu nie czułam się gorzej niż wczoraj, nigdy też tak długo nie płakałam. Nie mogłam się uspokoić. Przez pięć godzin szłam i szłam przed siebie ślimaczym krokiem. Raz patrzałam na przejeżdżające samochody, raz w niebo, raz w spadające już z drzew jesienne liście. Nie obchodziło mnie kompletnie nic. Nic nie jadłam, nic nie piłam. Spaliłam trzy papierosy. To był mój cały posiłek. Sama się sobie dziwię, że nie wpadłam pod żaden samochód. Moje nogi po paru dobrych kilometrach odmawiały mi posłuszeństwa i tak przechylałam się w lewo i prawo na zmianę niczym pijana. Właściwie ledwo co widziałam, co chwilę łzy zasłaniały mi obraz. Moje myśli były takie, takie.. mogłabym powiedzieć, że dzikie. Przypominałam sobie te wszystkie chwile z Nim, spotkania, pocałunki, żarty, niespodzianki, spacery, wszystkie wspólne chwile przeplatały się z jego głosem, uśmiechem, śpiewem. Szłam tak i szłam. Zrozumiałam, że zostałam z niczym. Bo co ja mam takiego cennego prócz Niego? Jest parę rzeczy, ale On jest najważniejszy. Zawsze dawał mi siłę, motywację, szczęście, zrozumienie, oparcie, miłość, czułość, bezpieczeństwo.. mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale to wszystko jest bezsensu. Chora sytuacja, tak nie powinno być. W tamtej chwili straciłam wszystko na własne życzenie. Jestem głupią idiotką. Czuję się jakbym obudziła się ze złego koszmaru.

❁☯❁��❁☯❁

Rozstania bolą w chuj.

środa, 20 sierpnia 2014

Help help help help help help me.


Wieczory są takie samotne. Mój Anioł jest daleko, a ja zastępuje mój umysł serialami. Tak przy okazji polecacie jakiś dobry (zagraniczny), który można obejrzeć na iitv.info? Mam tam wykupiony pakiet. Czekam też na wypłatę, jeśli przelew dojdzie na konto do piątku to jadę do Gdańska do przyjaciółki. Tak bardzo za nią tęsknię.. Tyle razem przeszłyśmy, tyle wspomnień. Z nią nie da się nudzić. Trzeba wykorzystać dwa ostatnie lata, bo potem wyjedzie, gdzieś do Stanów na studia. Ta dziewczyna włada językiem angielskim jak profesjonalistka. Zawsze ją za to podziwiałam. Mój mózg i słaba motywacja nigdy nie pomagały mi przyswoić angielskiego w takim stopniu na jakim jest moja przyjaciółka.

Chyba coś mnie złapało. Dwa dni temu miałam gorączkę, a do dzisiaj boli mnie gardło. W sumie chyba nadal mam gorączkę, jest mi straszliwie gorąco. Wieczorne mleko z miodem trochę pomaga, ale chyba jednak muszę poprosić babcię, aby zrobiła mi syrop z cebuli. Jest taki okropny, ale pomagać pomaga. Poświęce swoje kubki smakowe dla wyższego celu. Będąc chora nie spędzę reszty wakacji tak jak sobie zaplanowałam. Ściskam Was mocno, każdego z osobna!

Mam teraz mnóstwo czasu, bardzo chętnie poodpowiadam na pytaniu na ask'u! *CLICK* Popiszę też na facebook'u! Zaobserwujcie mnie: www.facebook.com/miauczak W komentarzach możecie też zostawiać linki do swoich tumblr'ów, przejrzę wszystkie! Odwiedźcie też mojego: http://miauczak.tumblr.com (Gdyby coś to pozwalam na reblogowanie moich zdjęć, bo widzę, że częściej są serduszkowane.. Nie wiem z czego to wynika, może z tego, że na tumblr'a dodaję tylko swoje zdjęcia. Lubię jak są reblogowane, idą dalej i dalej.. Wtedy wiem, że komuś się naprawdę podobają.)

wtorek, 19 sierpnia 2014

Gdańsk ۩

Start ►


Dzisiaj oficjalnie zaczynam wakacje. Skończyłam już pracować i mogę pozwolić sobie na odpoczynek do końca miesiąca. Przyda mi się. Ostatnie wracanie po pracy do domu o dwudziestej trzeciej trzydzieści mnie wykańczało. W końcu trochę sobie poimprezuję. Byłam tylko raz w klubie z Aniołem w te wakacje. Bang, bang!

niedziela, 10 sierpnia 2014

Wódka ∆

W końcu czeka mnie trochę wolnego. Mam aż dwa dni odpoczynku. Zamierzam jechać kolejny raz nad morze. Tylko, żeby pogoda dopisała. Podobno mają być burze.. Oby nie! Z dnia na dzień coraz bardziej się stresuje. Pod koniec miesiąca będą ogłoszone wyniki testu zawodowego praktycznego. Nie wiem jak to będzie. Wiem, że jak zdałam to będę skakać z radości do nieba wykrzykując: Kurwa, zdałam! Nie wierzę! A potem pójdę na piwo albo szampana, a może jakaś smakowa wódka? Ostatnio je polubiłam. Jeśli nie zdam to też pójdę się napić. Nie zaszkodzi, prawda? Jasne, że nie.


© 2013 Poppy Miauczak